wtorek, 22 stycznia 2019

Ulubieńcy roku 2018 | Pielęgnacja

Witajcie!

Rok 2018 był u mnie rokiem zmian. Na każdej płaszczyźnie, zarówno prywatnej, jak i zawodowej. Przez te 12 miesięcy udało mi się poznać masę świetnych produktów i kilka bubli (o których wolę zapomnieć hehe). Dzisiaj przybliżę Wam moich pielęgnacyjnych ulubieńców 2018 roku!


Odkryciem roku jest u mnie marka Forever Living Products.
Jeśli chodzi o pielęgnację twarzy, zakochałam się w serii naturalnych kosmetyków marki Forever - Sonya Daily Skincare System. Cała marka bazuje na aloesie. Jak wiemy - ta roślina ma moc! Już na pierwszym miejscu w składzie widnieje aloes, tak! Nie woda, a czysty miąższ aloesowy!

Seria Sonya Daily Skincare System ma żelowe formuły - żel jest świetnym nośnikiem substancji aktywnych. Produkty idealne dla skóry mieszanej, tłustej jak i normalnej. W skład serii wchodzi:
- Refreshing Gel Cleanser - żel do mycia twarzy, zawiera aminokwasy z jabłek
- Illuminating Gel - żel/serum rozświetlające i rozjaśniające przebarwienia
- Refining Gel Mask - maska na noc, działa podczas snu, pomaga kontrolować wydzielanie sebum, poprawia koloryt i nawilża skórę
- Soothing Gel Moisturiser - krem-żel nawilżający na dzień i na noc, a w składzie ma ponad 10 roślin i wyciągów oraz kolagen


Następnym ulubionym kremem wielofunkcyjnym (twarz, dłonie, całe ciało) jest Forever, Krem aloesowo-propolisowy. Regeneruje naskórek i zapobiega nadmiernemu rogowaceniu skóry, usprawnia procesy gojenia, łagodzi podrażnioną skórę, głęboko odżywia i nawilża. A co najważniejsze - nie zostawia tłustego filmu! Idealny dla mojej mieszanej skóry :)


Kolejne odkrycie Forever - sztyfty (nie tylko) do ust. Jeden z SPF30 - idealny na lato i zimę. Drugi uniwersalny, na bazie oleju jojoba z woskiem pszczelim i alantoiną. Koją i nawilżają nawet najbardziej spierzchnięte usta.

Żeby uzyskać rabat -15% na produkty Forever zarejestruj się bezpłatnie pod podanym linkiem i ciesz się zakupami!
https://m.foreverliving.com/mobile/join.do?store=POL&language=pl&menuoff=y&distribID=480900040450#locations-join



Do ciała upodobałam sobie:
1. Mokosh, Brązujący balsam do ciała i twarzy, Pomarańcza z cynamonem - nie zostawia plam, daje efekt delikatnie muśniętej słońcem skóry. I ten zapach... Cudo!
2. Victoria's Secret, Dark Flora, Fragrance Lotion - kolejny cudownie pachnący balsam do ciała. Używam ze względu na zapach, nie będę ściemniać :) Fajnie nawilża, szybko się wchłania!


Zaprzyjaźniłam się również z marką ANWEN - topowej blogerki-włosomaniaczki :)
Wprowadziłam do swojej pielęgnacji szampon peelingującyDoskonale oczyszcza skórę głowy za sprawą peelingujących drobinek z pestek moreli. Zawiera enzym, który usuwa nadmiar zrogowaciałego naskórka. Dzięki temu skóra głowy lepiej wchłania składniki aktywne z innych kosmetyków. Mocznik nawilża skórę głowy, a pochodna lukrecji zapobiega nadmiernemu wydzielaniu sebum, działa łagodząco. Olejek z mięty pieprzowej nadaje świeży zapach, poprawia ukrwienie skóry głowy i stymuluje wzrost włosów. 

Dwa razy w tygodniu nakładam Maskę do włosów niskoporowatych, Kokos i GlinkaDzięki zawartości glinki i aminokwasów sprawia, że włosy zyskują objętość. Kwas hialuronowy i gliceryna zapewniają im dodatkowe nawilżenie, a panthenol je wzmacnia. Maska zawiera dobrane do włosów niskoporowatych oleje: kokosowy i babassu, które działają odżywczo i poprawiają elastyczność włosa.  


Forever Aloe First upodobałam sobie jako odżywkę bez spłukiwania do włosów. Ułatwia rozczesywanie, nabłyszcza włosy. W składzie znajdziemy dużą ilość czystego miąższu aloesowego, ekstrakt z 11 ziół, propolis, alantoinę, witaminę E. Wzmacnia cebulki włosów, przez co uporałam się z ich nadmiernym wypadaniem :)

Drugi produkt to Insight, Liquid Crystals - serum na końcówki. W składzie znajdziemy olej lniany, olej sezamowy i delikatne silikony dające efekt natychmiastowego wygładzenia i nabłyszczenia. Oleje zawarte w serum odżywiają włosy, odbudowując ceramidy włosów, a razem z silikonami zabezpieczają przed utratą wody z wnętrza włosa. 


To już wszystkie produkty, które wyjątkowo skradły moje serce w 2018 roku! A jacy byli Wasi ulubieńcy? Dawajcie znać w komentarzach!

Buziaki, Emilka

10 komentarzy:

  1. Zaciekawił mnie balsam Victoria's Secret 🙂

    OdpowiedzUsuń
  2. Najbardziej kusisz mnie kosmetyki Anwen :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiele pozytywnych opinii czytałam o masłach Mokosh, zaciekawił mnie również ten brązujący, brzmi cudownie - muszę go wypróbować. O marce Forever słyszałam, ale nie miałam okazji stosować ich kosmetyków, przyznam, ze wyglądają zachęcająco - wszystkie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moc aloesu! U mnie produkty Forever goszczą nie tylko w pielęgnacji skóry ale też zdrowia np. suplementy :)

      Usuń
  4. Lubie balasmay wlasnie z Victorii I BBW :) zawsze ladnie pachna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Większości nie znam, jednak maska z Anwen to również bardzo lubiany przeze mnie produkt! Tylko ja mam wersję dla wysokoporowatych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super jest to, że można dobrać produkty do porowatosci włosów :)

      Usuń