sobota, 18 lutego 2017

Denko luty/2017

Witajcie kochani,


W ostatnim czasie udało mi się zużyć sporo produktów. W dzisiejszym poście trochę je Wam przybliżę :) Jesteście ciekawi? Czytajcie dalej!



Na początek dwa produkty do włosów:

#1 Insight, Sebum Control Shampoo, Szampon do przetłuszczającej się skóry głowy i włosów, 500 ml (klik– mam długie włosy i przetłuszczającą się skórę głowy, dlatego potrzebuję szamponu który będzie delikatny, ale też dobrze oczyszczający. Ten z Insight właśnie taki jest. Nie zawiera SLS, SLES, parabenów, silikonów, sztucznych barwników, alergenów zapachowych oraz olejów mineralnych. Posiada równoważący fito-kompleks (organiczny ekstrakt z brzozy, grejpfruta oraz lawendy), który działa przeciwzapalnie, kojąco oraz odświeżająco. Dodatkowo zawiera olej herbaciany, który oczyszcza i działa antybakteryjnie.

Skład produktu

Aqua (Water), Sodium Cocoeth Sulfate Cocamidopropyl Betaine, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Melaleuca Alternifolia Extract, Citrus Grandis (Grapefruit) Fruit Extract, Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower Extract, Betula Alba Leaf Extract, Menthol Parfum (Fragrance), Polyquaternium-10, Citric Acid, Glycerin, Sodium Chloride, Magnesium Nitrate, Magnesium Chloride, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate.


#2 Insight Anti-Frizz Conditioner,  Odżywka nawadniająca, 500 ml (klik) – bardzo dobrze działa na moje długie, plączące się włosy, nawilża je. Organiczny ekstrakt z siemienia lnianego ułatwia rozczesywanie, zapobiega plątaniu się włosów oraz działa odżywczo. Kompleks zapobiegający plątaniu się włosów (masło kakaowe, olej z bawełny oraz olej z konopi) zmiękcza i łagodzi podrażnienia. Dodatkowo była mega wydajna!

Skład produktu

Aqua (Water), Cetrimonium Chloride, Cetearyl Alcohol, Myristyl Alcohol, Cannabis Satica Seed Oil, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Extract, Parfum (Fragrance), Citric Acid, Magnesium Nirate, Magnesium Chloride, Methychloroisothiazolinone, Methylisothiazoline



Teraz kilka produktów do twarzy, które udało mi się wykończyć:



#1 Bania Agafii, Maska do twarzy daurska tonizująca, 100 ml (klik) - lubiłam ją używać, gdy moja skóra nadmiernie się przetłuszczała lub gdy wyskoczyli mi jacyś nieprzyjaciele. Do tego bardzo ładnie pachnie i jest wydajna :)

#2 Bandi, Krem z kwasem pirogronowym, azelainowym i salicylowym, 50 ml (klik) - stosowałam go co około drugą noc. Pomógł mi w walce z zaskórnikami oraz przetłuszczaniem się strefy T. Jego działanie było dość delikatne, dlatego nie wiem, czy jeszcze do niego wrócę.

#3 Ziaja, Krem pod oczy i na powieki rozjaśniający cienie z bławatkiem, 15 ml (klik) - no cieni to on na pewno nie rozjaśni :) Ale fajnie nawilżał okolicę pod oczami.

#4 Evree, Magic Rose, upiększający olejek do twarzy i szyi do skóry mieszanej, na dzień i noc, 30 ml (klik) - używałam go na noc, świetnie nawilżał i koił moją skórę, zaskórniki szybciej się goiły. Jest świetny.. no i ten zapach :)


#1 Garnier, płyn micelarny 3w1, skóra wrażliwa, 400 ml (klik) - bardzo dobrze usuwa makijaż, nie podrażnia skóry twarzy ani oczu. Szkoda, że ma tak słaby skład...

#2 Ava, Hydro Laser, Nawilżający żel micelarny, 200 ml (klik) - lubiłam używać go rano ze względu na to, że był bardzo delikatny. Nie sprawdził się natomiast do demakijażu. Ewentualnie jako ostatni etap doczyszczenia skóry :)


#1 Be Beauty, Bawełniane chusteczki higieniczno-kosmetyczne, 60 sztuk - zamiennik bawełnianych chust Tami :) Bardzo dobre, szkoda że tak rzadko dostępne..


#1 Miniaturka pasty SPLAT, niestety nie pamiętam pełnej nazwy :( Była ok, ale bez szału.

#2  The Secret Soap Store Krem do rąk z 25% Shea morelowy - No i skończył się mój ukochany krem do rąk :( Był cudowny - nawilżał, koił spękane dłonie. Wydajność na 5+, gdyż używałam go od kwietnia zeszłego roku :)


#1 Pianka pod prysznic PINO o zapachu figi z olejkiem ze słodkich migdałów - Pachniał przepięknie, słodko. Wychodząc spod prysznica nie czułam ściągnięcia na skórze. Do tego był to najbardziej wydajny kosmetyk pod prysznic, jaki kiedykolwiek miałam! Dostałam go w Niemczech, nie wiem czy jest dostępny w Polsce :(



Na koniec kilka kosmetyków do rzęs:

#1 Lashvolution odżywka do rzęs - pisałam o niej cały post, zapraszam KLIK

#2 IsaDora, Flashing Volume Mascara (klik) - na szczęście była to darmowa miniaturka.. Najgorszy tusz do rzęs jaki miałam.. Sklejał i robił efekt "pajęczych nóżek". Najgorzej!

#3 Maybelline, Lash Sensational Mascara (klik) - bardzo lubiłam ten tusz do rzęs, fajnie rozdzielał, wydłużał i podkręcał rzęsy :) Polecam!



To już wszystkie produkty, które udało mi się zużyć w ostatnim czasie. Dajcie znać, czy miałyście któryś z tych produktów i jak się u Was sprawdziły! 

Buziaki, Emilka

30 komentarzy:

  1. Ja nie miałam nic z Twojego denka:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Koniecznie wypróbuj to, czego jeszcze nie miałaś! ;)

      Usuń
  3. Maskarę LashSensetional też miałam i też fajnie mi się jej używało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę dobra i w przystępnej cenie ;)

      Usuń
  4. Miałam maseczkę tonizującą i też fajnie mi się sprawdziła :) Zaciekawiłaś mnie bardzo tym kremem do rąk, ląduje na mojej wish-liście :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo lubię Garniera, mój hit

    OdpowiedzUsuń
  6. nic nie znam poza tuszem Maybelline ktory uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bardzo lubię płyn z Garniera;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że u wielu osób się sprawdza ;)

      Usuń
  8. Z chęcią bym wypróbowała ten krem do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię kremy do rąk tej firmy, teraz mam wersję cucumber :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę kupić nowy, ale jest tyle pięknych zapachów.. <3 trudny wybór będzie!

      Usuń
  10. Bardzo ciekawe produkty, markę Insight znam bardzo dobrze ich odżywki i maski uwielbiam, niestety szampony przestały mi już służyć:(

    OdpowiedzUsuń
  11. Same fajne rzeczy Ci się pokończyły ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę wypróbować w końcu markę Insight :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeszcze nigdy nie miałam różanego olejku Evree a jego działanie przeszło już chyba do historii:)Daurska maska niestety mnie uczulała - kilka prób i za każdym razem kontakt ze skórą powodował ogromne pieczenie;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę, u mnie ta maseczka sprawdziła się rewelacyjnie i nigdy nie doszło do żadnej reakcji alergicznej :(

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Koniecznie coś wypróbuj, większość z tych produktów jest godne uwagi :)

      Usuń
  15. olejek Evree miałam i ja, nieźle się spisywał :)

    OdpowiedzUsuń