wtorek, 27 grudnia 2016

Zabiegi kosmetyczne, które warto wykonać zimą

Witajcie kochani,


Zima to czas, w którym znacznie mniej wystawiamy swoje ciało na promieniowanie słoneczne. To dobry moment na wykonanie wielu zabiegów kosmetycznych oraz tych z zakresu medycyny estetycznej. Zimą rany szybciej się goją, obrzęki szybciej wchłaniają, jest mniejsze ryzyko powstania przebarwień pozabiegowych. 


Jakie zabiegi warto wykonać zimą?

Po pierwsze, peelingi chemiczne. Pozwalają usunąć martwy naskórek, pozbyć się przebarwień posłonecznych (i nie tylko), blizn, a nawet piegów. Spłycają zmarszczki. Najpopularniejsze są kwasy: glikolowy, migdałowy i salicylowy. Nałożony na skórę preparat powoduje kilkudniowe złuszczanie naskórka, za czym idzie odsłonięcie młodszej skóry. Efekty i czas gojenia zależą od stężenia preparatu złuszczającego i od czasu jego pozostawienia na skórze. Uwaga! Po peelingu chemicznym szczególnie należy pamiętać o nakładaniu filtru ochronnego na twarz, najlepiej 50+ .

Znalezione obrazy dla zapytania peeling chemiczny

Kolejnym zabiegiem jest depilacja laserowa, którą wykonuje się na nieopalonej skórze. Jest to najskuteczniejsza metoda usuwania owłosienia. Laser emituje wiązkę promieniowania, która bezpowrotnie niszczy mieszki włosowe bez uszkodzenia skóry. Aby włosek został zniszczony musi być w aktywnej fazie wzrostu. Ponieważ każdy włosek przechodzi tę fazę w swoim rytmie, zabieg musi być powtórzony minimum 3-4 razy, w odstępie 4-9 tygodni.

Znalezione obrazy dla zapytania depilacja laserowa

Zimą warto skorzystać z mikrodermabrazji, która to poprawia elastyczność, koloryt oraz powoduje wygładzenie skóry. Wyróżniamy mikrodermabrazję diamentową i korundową. Pierwsza z nich zalecana jest przy skórze wrażliwej i delikatnej, a druga - skórze z przebarwieniami, rozszerzonymi porami; zabieg ten jest silniejszy i daje szybsze efekty. 

Znalezione obrazy dla zapytania mikrodermabrazja

Mezoterapia bezigłowa to kolejny zabieg, któremu warto poddać się zimą. Polega na użyciu urządzenia wytwarzające prąd elektryczny o wysokiej częstotliwości, który dociera do wnętrza skóry jak i do wnętrza komórek. Ułatwia to wprowadzanie aktywnych preparatów do głębokich warstw skóry bez konieczności użycia igieł. Po zabiegu skóra jest gładsza, jędrniejsza, nawilżona od wewnątrz, wygląda na bardziej wypoczętą, a delikatne zmarszczki znikają.

Znalezione obrazy dla zapytania mezoterapia bezigłowa

Zimą zaleca się wykonywanie wielu zabiegów laserowych na twarz ze względu na niższe promieniowanie słoneczne. Dobrze jest zacząć jak najwcześniej jesienią, bo czasem wystarcza jeden zabieg, a czasami potrzeba serii 3 spotkań. Po zabiegu twarz jest czerwona, skóra uszkodzona, występuje stan zapalny i dlatego nie można eksponować jej na słońce. Złuszczenie i gojenie się trwa kilka dni, ale odmłodzenie jest widoczne gołym okiem.


Znalezione obrazy dla zapytania zabiegi laserowe


A Wy, poddajecie się jakimś zabiegom kosmetycznym zimą? Dajcie znać w komentarzach!

Buziaki, Emilka

piątek, 23 grudnia 2016

Przegląd ulubionych herbat

Witajcie kochani,


Czy tak samo jak ja uwielbiacie herbatę? Nie wyobrażam sobie bez niej dnia!
W dzisiejszym poście przedstawię Wam ulubieńców ostatnich miesięcy w tej kategorii :)




Po pierwsze, herbatki CUPPER, które kupiłam w Niemczech i się zakochałam! 
Są to herbaty ekologiczne, organiczne. Posiadają niemiecki certyfikat żywności ekologicznej „Bio” i jest to jeden z powodów do zainteresowania tą marką. Dodatkowo, zarówno miłośnicy herbaty czarnej, zielonej, białej czy mieszanek ziołowych znajdą coś dla siebie. W każdym opakowaniu znajdziemy 20 torebek, które nie są wybielane chlorem! To kolejny plus :)

Moje ulubione to:

#1 Cupper Keep Calm - kompozycja rumianku, miodokrzewu (świetny na przeziębienie!) i cynamonu. Ma lekko słodki posmak, działa wyciszająco.

#2 Cupper Sweet Dreams - kompozycja rumianku, melisy i lawendy. Jest delikatna w smaku i jak nazwa wskazuje, warto pić ją przed snem. 


#3 Cupper After Dinner Mints - kompozycja mięty, kopru włoskiego i imbiru. Idealna po obiedzie, ale wiadomo.. piję ją o różnych porach dnia :) 




Następnie mięta - wiem, ta nie jest najlepszego gatunku, ale taką aktualnie mam w szafce :D Zdecydowanie wolę miętę liściastą niż w torebkach. Uwielbiam smak mięty, czasami dorzucam sobie do niej plaster cytryny :) Mięta wspomaga trawienie, działa uspokajająco, rozkurczająco, poprawia koncentrację, łagodzi przebieg przeziębienia.



O czystku słyszał już chyba każdy :) Zawiera on polifenole - silne antyoksydanty mające dobroczynny wpływ na zdrowie. Neutralizują wolne rodniki, które mogą się przyczynić do powstania wielu chorób, także nowotworowych. Hamują powstawanie i rozwój stanów zapalnych w organizmie, a także wzmacniają, dodają energii, ochraniają naczynia krwionośne, zapobiegają tworzeniu się blaszek miażdżycowych, wspierają funkcjonowanie układu odpornościowego i walczą z drobnoustrojami i grzybami. W jego piciu najważniejsza jest regularność!




No i zielona herbata - u mnie aktualnie Sencha kupiona w Rossmannie. Jest delikatna w smaku, bardzo dobrze wpływa na trawienie, ma właściwości przeciwutleniające - wymiatacz wolnych rodników :) 




Oczywiście.. nie ma zimy bez zimowej herbaty!

Czego używam do zrobienia mojej ulubionej?
- czarna herbata liściasta
- plaster cytryny
- plaster pomarańczy
- kilka goździków
- kawałek startego imbiru
- łyżeczka miodu
- szczypta cynamonu i kardamonu
- opcjonalnie syrop malinowy

Uwielbiam :)



A jakie są Wasze ulubione herbaty? Koniecznie dajcie znać w komentarzach!


Buziaki, Emilka

niedziela, 18 grudnia 2016

Pielęgnacja włosów zimą

Witajcie kochani,



Zima to czas, w którym nasze włosy potrzebują większej uwagi. Suche powietrze w mieszkaniu, mróz na zewnątrz nie sprzyjają ich dobrej kondycji. W dzisiejszym poście pokażę Wam, jak o nie zadbać i cieszyć się zdrowymi, lśniącymi włosami.


Po pierwsze – dieta. Zawarte w produktach spożywczych składniki odżywcze pomogą w naturalny sposób odbudować zniszczone włosy. Na co warto zwrócić uwagę?

1. Biotyna, czyli witamina B7 zapobiega rozdwajaniu się końcówek włosów. Jej niedobór powoduje przedwczesne siwienie oraz sprawia, że nasze włosy stają się suche i matowe, wypadają.
Gdzie szukać? Biotynę znajdziesz w soi, orzechach, płatkach owsianych, ryżu, fasoli, wątrobie, marchwi.


2. Witaminy A, C, E - chronią przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Niedobór witaminy C powoduje łamliwość włosów, a witaminy A sprzyja pojawieniu się łupieżu.
Gdzie szukać? Witamina A jest w produktach pochodzenia zwierzęcego, witamina E to oleje, orzechy, razowe pieczywo, a C – warzywa i owoce.


3. Cynk - bierze udział w syntezie białka, a jego niedobór powoduje, że włosy są matowe i wypadają.
Gdzie szukać? W wątrobie, kaszy gryczanej, żółtych serach, rybach, ciemnym mięsie, razowym pieczywie, jajkach, grochu, pestkach, mleku, orzechach.

4. Miedź - bierze udział w tworzeniu melaniny – naturalnego ciemnego pigmentu znajdującego się we włosach, chroniąc je przed odbarwieniem.
Gdzie szukać? W podrobach, warzywach strączkowych, produktach pełnoziarnistych, orzechach, pestkach, czosnku, ziemniakach, pomidorach, bananach, awokado, soi.

5. Krzem – nadaje włosom połysk, przeciwdziała wypadaniu.
Gdzie szukać?
 W rybach, drobiu, nabiale, warzywach bulwiastych, otrębach, płatkach zbożowych, pieczywie razowym.




Jest również wiele suplementów diety na rynku, które zawierają witaminy i minerały potrzebne w utrzymaniu włosów w dobrej kondycji. Przykładowo - Biotebal (klik) czy Revalid (klik).



A czego ja używam do pielęgnacji włosów zimą?



#1 Insight, Sebum Control Shampoo, Szampon do przetłuszczającej się skóry głowy i włosów, 500 ml (
klik) – mam długie włosy i przetłuszczającą się skórę głowy, dlatego potrzebuję szamponu który będzie delikatny, ale też dobrze oczyszczający. Ten z Insight właśnie taki jest. Nie zawiera SLS, SLES, parabenów, silikonów, sztucznych barwników, alergenów zapachowych oraz olejów mineralnych. Posiada równoważący fito-kompleks (organiczny ekstrakt z brzozy, grejpfruta oraz lawendy), który działa przeciwzapalnie, kojąco oraz odświeżająco. Dodatkowo zawiera olej herbaciany, który oczyszcza i działa antybakteryjnie.

Skład produktu

Aqua (Water), Sodium Cocoeth Sulfate Cocamidopropyl Betaine, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Melaleuca Alternifolia Extract, Citrus Grandis (Grapefruit) Fruit Extract, Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower Extract, Betula Alba Leaf Extract, Menthol Parfum (Fragrance), Polyquaternium-10, Citric Acid, Glycerin, Sodium Chloride, Magnesium Nitrate, Magnesium Chloride, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate.


#2 Insight Anti-Frizz Conditioner,  Odżywka nawadniająca, 500 ml (klik) – bardzo dobrze działa na moje długie, plączące się włosy, nawilża je. Organiczny ekstrakt z siemienia lnianego ułatwia rozczesywanie, zapobiega plątaniu się włosów oraz działa odżywczo. Kompleks zapobiegający plątaniu się włosów (masło kakaowe, olej z bawełny oraz olej z konopi) zmiękcza i łagodzi podrażnienia. Dodatkowo jest mega wydajna.

Skład produktu

Aqua (Water), Cetrimonium Chloride, Cetearyl Alcohol, Myristyl Alcohol, Cannabis Satica Seed Oil, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Extract, Parfum (Fragrance), Citric Acid, Magnesium Nirate, Magnesium Chloride, Methychloroisothiazolinone, Methylisothiazoline




#3 Insight, Anti-Frizz Mask, Maska nawadniająca, 250 ml (
klik) – używam jej raz w tygodniu wymiennie z innymi maskami. Maski nakładam od ucha w dół, aby nie obciążać skóry głowy. Zawiera organiczny ekstrakt z siemienia lnianego, kompleks ekstraktów z masła kakaowego, oleju z bawełny oraz oleju z konopi. Pozostawia włosy miękkie, gładkie i sypkie. Uwielbiam ten efekt!

Skład produktu
Aqua (Water), Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Myristyl alcohol, Cannabis Sativa Seed Oil, Gossipyum Herbaceum (Cotton) Seed Oil, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Linu Usitatisimum ( Linseed) Seed Extract, Parfum (Fragrance), Citric Acid, Magnesium Nitrate, Magnesium Chloride, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone


#4 Receptury Babci Agafii, drożdżowa maska wspomagająca porost włosów, 300 ml (klik) – powoduje u mnie wysyp baby hair, czyli faktycznie działa! Używam raz w tygodniu.

Skład produktu
Aqua with infusions of: Yeast Extract, Betula Alba Juice; enriched by extracts: Inula Helenium Extract, Arctostaphylos Uva Ursi Extract, Silybum Marianum Extract, Cetrionium Chloride, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Guar Gum, ; cold pressed oils: Triticum Vulgare Germ Oil, Ribes Aureum Seed Oil, Pinus Siberica Cone Oil, Rosa Canina Fruit Oil, Ascorbic Acid, Panthenol, Glucosamine, Citric Acid, Parfum, Benzoic Acid, Sorbic Acid

#5 Biovax, Bambus & Olej Awokado, Intensywnie regenerująca maseczka, Pogrubienie i zagęszczenie włosów, 250 ml (klik) – fajnie nawilża, włosy po jej użyciu są miękkie i gładkie. Zawiera ekstrakt z Korzenia Bambusa, wyciąg z Liści Bambusa, olejek z Młodych Pędów Bambusa, olej Avocado.



#6 Matrix Biolage Exquisite odżywczy olejek do wszystkich rodzajów włosów, 92 ml (klik) – nie obciąża, nakładam go codziennie wieczorem na końcówki włosów. Dodatkowo pięknie pachnie!

 

#7 Fratti, Szungit - Antyoksydacyjny spray do włosów, 200ml (klik) -
Antyoksydacyjny spray na bazie szungitowej wody efektywnie wzmacnia osłabione włosy i zapobiega ich wypadaniu. Specjalnie dobrany zestaw ziół, kompleks aminokwasów i antyoksydantów poprawia krążenie krwi w skórze głowy, stymuluje wzrost włosów, pomaga przywrócić witalność cebulkom włosowym. Spray wzmacnia, regeneruje i stymuluje wzrost włosów.
Wewnątrz butelki znajduje się mały kamień shungitowy.
Używam go od niedawna, więc ciężko mi stwierdzić, czy faktycznie przeciwdziała wypadaniu włosów. Jeżeli się sprawdzi, na pewno dam Wam o tym znać :)

#8 Loton, Spa & Beauty, Oil Therapy Coconut Oil, Olej kokosowy do włosów, 125 ml (klik) – używam go raz w tygodniu, nakładam na około pół godziny i zmywam normalnie szamponem. Po jego użyciu włosy są lejące, sypkie, nawilżone.. Uwielbiam, polecam :)




Do czesania włosów używam szczotek Tangle Teezer - w domu Salon Elite, a do torebki wersję Compact



Jeżeli mam czas lub ochotę to prostuję włosy prostownicą Remington Keratin Therapy S8590 (klik). Dostałam ją w prezencie jakiś czas temu i bardzo dobrze mi się sprawdza. Polecam!

 


 

To już wszystko, czego używam do pielęgnacji moich włosów zimą. Pamiętajcie – w utrzymaniu włosów w dobrej kondycji najważniejsza jest dieta! Maski, odżywki i wcierki nie będą przynosiły pożądanych efektów, jeżeli nie będziemy dostarczać naszemu organizmowi potrzebnych mu witamin i minerałów.

 

 

Buziaki, Emilka

środa, 14 grudnia 2016

My Christmas Wish List

Witajcie kochani,

Każdy z nas ma jakieś mniejsze czy większe zachcianki, jeżeli chodzi o prezenty od Mikołaja w tym roku... :)

W dzisiejszym poście przedstawię Wam moją świąteczną Wish Listę!



1. Saryna Key Olejek zwiększający objętość włosów, 110 ml (klik) - formuła złożona z masła Shea w połączeniu z olejkami i białkiem pszenicy, powoduje pogrubienie, wzmocnienie i odżywienie włosów. Nie zostawia tłustego filtru na włosach. Polecany jest do włosów cienkich, delikatnych i kruchych czyli takich, jakie mam ja :)

2. Insight hair repair complex, 50 ml (klik) - serum do włosów ochronno-odbudowujące. Zawiera organiczne ekstrakty z dzikiej róży, malwy, nagietka i kwiatu Althea. 


3. Benton Fermentation Essence, 100 ml (
klik) - chciałabym wprowadzić do swojej pielęgnacji produkt typu esencja, a ta zbiera bardzo pochlebne opinie.. chyba warto spróbować! Seria Benton Fermentation opiera się na filtracie z grzyba pleśniowego Galactomyces, bogatego  w witaminy, aminokwasy, sole mineralne i kwasy organiczne, które znacząco wpływają na naturalne procesy odmłodzenia komórek. Kosmetyki  z Galactomyces Ferment Filtrate radzą sobie z większością problemów skórnych takich jak trądzik, rozszerzone pory, zwiotczenie skóry, nierówny koloryt, nadmierne wysuszenie, brak elastyczności czy zmarszczki. 


4. Benton Aloe BHA Skin Toner, 200 ml (klik) - Bazą Aloe BHA Skin Toner jest sok z liści aloesu (58%), który mineralizuje i wygładza naskórek, działa antyseptycznie i przeciwbakteryjnie, sprzyja niwelowaniu stanów zapalnych. Wzmacnia mechanizmy obronne skóry. Dodatek kwasu 2-hydroksybenzoesowego delikatnie złuszcza zrogowaciałe komórki, co sprzyja poprawie struktury i kolorytu skóry. Przeciwdziała tworzeniu się ognisk zapalnych poprzez swoje działanie antybakteryjne, stosowany regularnie oczyszcza pory, te z czasem stają się mniej widoczne. Preparaty z kwasem BHA polecane są dla cer skłonnych do zanieczyszczonych porów i trądziku.


5. Fridge ostra szczotka (klik) - chcę zacząć szczotkować moje ciało na sucho, aby pobudzić krążenie i przeciwdziałać powstawaniu cellulitu.

6. Podkład mineralny Lily Lolo (klik) -
po skończeniu obecnego podkładu zamierzam przerzucić się na minerały :)


7. Korektor mineralny Lily Lolo Cover Up (klik) - podobno ma niezłe krycie, co przyda mi się przy tuszowaniu moich cieni pod oczami.


8. Matujący puder sypki Lily Lolo Flawless Matte (klik) - na targach Ekocuda w Warszawie miałam okazję sprawdzić, jak wygląda na skórze i bardzo mi się spodobał!






1. Prostownica Remington Keratin Therapy S8590 (klik) - czas wymienić obecną prostownicę na nowszy model :)

2. Neve Cosmetics Elegantissimi (klik) -
idealna paletka cieni mineralnych!

3. Hugo Boss The Scent, 100 ml (klik) - woda perfumowana dla kobiet, zdecydowanie moje nuty zapachowe.

4. Bandi Tricho-lotion stymulujący wzrost włosów (klik) - mam cienkie i rzadkie włosy, dlatego fajnie byłoby je trochę zagęścić, poza tym.. nowych baby hair nigdy dość :)

5. Cosmabell Beauty Touch (klik) - rękawiczki żelowe do intensywnej pielęgnacji skóry dłoni. Żel zawiera w składzie m.in. oliwę z oliwek, olej jojoba, witaminę E i olejek różany. Nakładamy je na około 20 minut. Uwaga! Zabieg możemy powtórzyć aż do 50 razy :) 

6. Zuii naturalny wydłużający tusz do rzęs, 7g (klik) - polecały go dziewczyny z bloga PiggyPEG (klik), muszę go wypróbować!


1. Hagi puder do kąpieli z kozim mlekiem (klik) - zawiera kozie mleko, masło shea, olej ze słodkich migdałów. Miałam okazję go wąchać i pachnie obłędnie! Działa na pewno też :)

2. Jan Barba B Krem, 50 ml (klik) - koniecznie zobaczcie na stronie internetowej jego skład.. cudo!

3. Hagi Świeca Sojowa Słodka Wanilia (klik) - świeca na bazie ekologicznego wosku sojowego i naturalnych olejków eterycznych z wanilii, lawendy i cytryny.

4. Jan Barba Krem do ust, 10 ml (klik) - tutaj też odsyłam na stronę internetową odnośnie składu 

5. Jan Barba Tonik ziołowy, 200 ml (klik) - można go używać również do demakijażu!

6. Sól morska z kozim mlekiem (klik)
 - sól morska stanowi naturalne źródło minerałów i mikroelementów, które doskonale wpływają na gospodarkę wodną skóry poprawiając jej wygląd. Ten produkt zawiera dodatkowo kozie mleko, olejek pomarańczowy, waniliowy i pieprzowy.



7. Ministerstwo Dobrego Mydła Olej z pestek śliwki, 30 ml (klik) - Bogaty w kwas oleinowy, linolowy, wit. E i antyoksydanty fantastycznie nawilża i odbudowuje uszkodzony naskórek. Idealnie koi i przynosi ulgę skórze suchej  i podrażnionej odbudowując płaszcz lipidowy skóry chroni ją przed utratą wody i działaniem czynników zewnętrznych. Jest również idealnym olejem do pielęgnacji skóry tłustej i zanieczyszczonej ze skłonnością do wyprysków. Regulując procesy zachodzące w gruczołach łojowych znacznie zmniejsza niedoskonałości.

8. Nabla pudrowy rozświetlacz shade&glow Angel (klik) - delikatny zapach wanilii i limonki, nie zawiera sylikonów, parabenów, pochodnych ropy naftowej.



Czy Mikołaj zobaczy moją listę?
To się okaże... 

Buziaki, Emilka

poniedziałek, 12 grudnia 2016

Pielęgnacja ciała zimą

Witajcie kochani,

W dzisiejszym poście przedstawię Wam pielęgnację mojego ciała zimą.
Wraz z niskimi temperaturami moja skóra staje się bardzo sucha, dlatego nacisk stawiam na nawilżanie! Wykorzystuję do tego głównie olejki.


Mój nr 1 to BALSAMIQUE naturalny olej migdałowy wzbogacony witaminą E i lecytyną (klik).
Pozostawia skórę napiętą i gładką, dość szybko się wchłania. Kosztuje około 35 zł.

Następny olejek jest z Alverde - pielęgnujący olejek do ciała z kokosem (klik). Używam go zarówno do nawilżania ciała jak i wykonywania masażu. W obu kwestiach sprawdza się idealnie. Pięknie pachnie, pozostawia skórę miękką. Kupiłam go w niemieckiej drogerii DM za około 6€.

Kolejnymi olejkami są te z marki Evree:

#1 Evree, Super Slim, modelująca, specjalistyczna kuracja do wszystkich typów skóry, 100 ml (klk)
Zawiera ekstrakty algowe: Polyplant Seaweed Complex ™, olejek perilla, olejek grapefruitowy, olejek makadamia, olejek migdałowy, olejek winogronowy, pieprz cayenne / chili.
#2 Evree, Multioils Bomb, upiększająca, specjalistyczna kuracja do wszystkich rodzajów skóry, 100 ml (klik).
Zawiera w składzie olejek makadamia, olejek jojoba, olejek avocado, olejek migdałowy, olejek z wiesiołka, olejek winogronowy, olejek ryżowy.

Kosztują 16,79 zł i są szalenie wydajne! Używam ich głównie w celu zapobiegania powstawaniu cellulitu, sprawdzają się świetnie. Skóra jest jędrna, napięta i nawilżona! Wszystko, czego potrzebujemy :)





Na powyższym zdjęciu na pewno zauważyliście różowe silikonowe bańki do masażu. Używam ich z olejkami około 3 razy w tygodniu i masuję uda oraz brzuch. Zamówiłam je tutaj (klik, klik). Masaż na początku sprawia lekki ból, nim dojdziemy do wprawy możemy nabyć również kilka siniaków.. :D ale z czasem ten problem znika i możemy się cieszyć jędrnym ciałkiem!


Kiedy gdzieś wychodzę i chcę, żeby moje ciało ładnie pachniało używam masła z Rituals (klik) bądź balsamu z Victoria's Secret, który dostałam od przyjaciółki. Może nie mają rewelacyjnych składów, ale tak jak wcześniej wspomniałam - stosuję je głównie ze względu na obłędne zapachy :)

Pod prysznicem również staram się dbać o skórę mojego ciała. W tym celu używam:

#1 Pianki PINO o zapachu figi z olejkiem ze słodkich migdałów. Pachnie przepięknie, słodko. Wychodząc spod prysznica nie czuję ściągnięcia na skórze.

#2 Olejku pod prysznic z Rituals - Sakura Shower Oil (klik). Zawiera w składzie między innymi olej sojowy, olej rycynowy, olej słonecznikowy, kwas laurynowy i kaprylowy, ekstrakt z otrąb ryżowych i kwiatu wiśni. Pachnie tak, jak masło z tej samej serii. Uwielbiam to połączenie!






Zimą szczególnie ważne jest dbanie o ręce i stopy. Moimi ulubionymi produktami są:

#1 The Secret Soap Store Krem do rąk z 25% Shea morelowy. Niestety nigdzie już nie mogę znaleźć tego zapachu, a jest obłędny :( Nawilża, koi spękane dłonie. Szkoda, że już się kończy.

#2 Harmonique Hand Cream (klik) Krem do rąk z 20% Shea. Zawiera dodatkowo kwasy tłuszczowe, witaminę A i E, naturalne woski, mocznik, olej ze słodkich migdałów, panthenol, alantoinę. Nawilża i chroni dłonie przed działaniem niskich temperatur. Zostawia na skórze przyjemny film ochronny :)

Oba z tych kremów używam zarówno do rąk, jak i na stopy! Sprawdzają się rewelacyjnie.



Ujemne temperatury na zewnątrz sprawiają, że moje usta pękają jak szalone. Zawsze muszę mieć przy sobie jakiś balsam, pomadkę ochronną. Moimi ulubionymi są:

#1 Organique Orange Sorbet Lip Balm, 15 ml - zapach i działanie na 5+
#2 EOS Balsam do ust Blueberry Acai, 7g (klik) - używam go od ponad pół roku i nie chce się skończyć, nad czym w sumie nie ubolewam.. :)


To już wszystko, czego skóra mojego ciała potrzebuje, żeby być nawilżona i jędrna. Mam nadzieję, że czymś Was zainspirowałam! Dajcie znać, czego Wy używacie do pielęgnacji zimą :)


Buziaki, Emilka

Poznajmy się bliżej

Witajcie kochani,

Bardzo mi miło, że postanowiliście odwiedzić mojego bloga i wraz z jego zawartością poznać również mnie! Na imię mam Emilia, jestem 20-letnią studentką kosmetologii na jednej z warszawskich uczelni. Dodatkowo pracuję, nie szczędzę czasu przyjaciołom i bliskim. Kręcą mnie składy kosmetyków, dietetyka oraz wystrój wnętrz.


Co znajdziecie na moim blogu?

#1 Sfera czysto kosmetyczna - składy kosmetyków, dobór pielęgnacji do danego typu skóry, makijaż
#2 Dietetyka - bazowanie na roślinach wcale nie musi być nudne :)
#3 Elementy wystroju wnętrz, inspiracje związane z urządzaniem mieszkania, domu

... no chyba, że coś jeszcze przyjdzie mi do głowy!

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostaniesz na dłużej i będziesz czerpać inspiracje z moich postów. Postaram się w szybki i prosty sposób przekazać Ci wiedzę, którą zdobywam zarówno na uczelni, jak i w życiu codziennym. Chcę pokazać, że w naturze kryje się wielka moc - zarówno jeśli chodzi o kosmetyki, jak i dietę!


Emilka