czwartek, 28 lutego 2019

Wpływ trawienia na starzenie się skóry

Witajcie!


Od dawna wiadomo, że stan układu pokarmowego odbija się na ogólnym stanie całego naszego organizmu. Co mam na myśli pisząc CAŁEGO ORGANIZMU? Zdrowie, figurę oraz naszą skórę.



Właściwe trawienie pokarmów ma ogromny wpływ na wchłanianie składników odżywczych, witamin i minerałów z tego, co spożywamy. Nieprawidłowa absorpcja tych składników sprawia, że nasza skóra szybciej się starzeje, traci wilgoć i jędrność. Włosy wypadają. Skóra staje się ziemista, szara. Można więc powiedzieć, że starzejemy się trawieniem.

Skąd biorą się problemy?

Za prawidłowe funkcjonowanie jelit odpowiada flora bakteryjna, która ma duży wpływ na utrzymanie zdrowia i młodości skóry. W samym układzie pokarmowym człowieka żyje ponad 500 gatunków drobnoustrojów, tworzących pożyteczną florę jelitową.

Za zaburzenia w naszym organizmie odpowiada:
- stres
- rodzaj i jakość spożywanych pokarmów (przetworzona żywność, konserwanty, barwniki itd.)
- leki (zwłaszcza antybiotyki)

Probiotyki - czym są?




Według definicji, probiotyki to pożyteczne mikroorganizmy, które mają pozytywny wpływ na zdrowie ustroju, w którym żyją. Usprawniają pracę jelit, ułatwiają przyswajanie witamin (głównie z grupy B) oraz związków mineralnych (głównie żelaza, fosforu, wapnia).

Probiotyki a skóra

Ostatnie badania naukowe dowodzą powiązania między jelitami, mózgiem a skórą. Stres i wysoko przetworzona żywność powoduje nadmierny rozwój bakterii patogennych w jelitach, co wpływa na osłabienie bariery jelitowej i wywołanie procesu zapalnego. U osób ze skłonnościami do trądziku pospolitego i różowatego może to prowadzić do zaostrzeń zmian skórnych! Bakterie probiotyczne chronią śluzówkę jelit i niwelują proces zapalny. Podsumowując: wpływają na zahamowanie odpowiedzi immunologicznej i w efekcie zmniejszenie stanów zapalnych w skórze.

Zbyt mała ilość probiotyków w diecie wpływa na wysuszenie skóry, stany zapalne, linie i zmarszczki, a także spowalnia jej regenerację. Bakterie probiotyczne zapobiegają utracie wody przez skórę, nadając jej gładkość i jędrność.

Probiotyki zawarte w kosmetykach do mycia, oczyszczania i pielęgnacji skóry atopowej, z łuszczycą czy trądzikiem wzmocnią barierę ochronną skóry, będą wspomagać regenerację i łagodzić podrażnienia.

Probiotyki w kosmetologii 



W zabiegach kosmetologicznych wykorzystuje się kwas mlekowy, zawierający bakterie Lactobacillus plantarum, Lactobacillus helveticus czy Lactobaccilus bulgaris. Efekty: delikatne złuszczenie naskórka, wygładzenie, poprawa kolorytu, pobudzenie pracy fibroblastów, stymulacja produkcji kwasu hialuronowego i ceramidów, prowadząc do wzmocnienia bariery ochronnej skóry.


Przykłady produktów probiotycznych




Rejestrując się pod tym linkiem masz -15% zniżki na probiotyk Forever i wszystkie produkty: https://m.foreverliving.com/mobile/join.do?store=POL&language=pl&menuoff=y&distribID=480900040450&fbclid=IwAR389veVLcbGrCxlXvI8rZ2dXJpvDKPjHiiGh03tGeEYtp9cZviEjpcoySA#locations-join


Podsumowując, probiotyki są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania zarówno jelit, jak i skóry. Dlatego jeżeli zależy nam na utrzymaniu zdrowia i pięknej skóry, musimy zadbać o nasz układ trawienny. Dzięki bakteriom probiotycznym zwiększa się wchłanianie składników odżywczych z pożywienia, co powoduje lepszą przyswajalność witamin i minerałów ważnych dla naszej urody. Spróbujcie, a Wasza skóra na pewno się Wam odwdzięczy!

Buziaki, Emilka

wtorek, 22 stycznia 2019

Ulubieńcy roku 2018 | Pielęgnacja

Witajcie!

Rok 2018 był u mnie rokiem zmian. Na każdej płaszczyźnie, zarówno prywatnej, jak i zawodowej. Przez te 12 miesięcy udało mi się poznać masę świetnych produktów i kilka bubli (o których wolę zapomnieć hehe). Dzisiaj przybliżę Wam moich pielęgnacyjnych ulubieńców 2018 roku!


Odkryciem roku jest u mnie marka Forever Living Products.
Jeśli chodzi o pielęgnację twarzy, zakochałam się w serii naturalnych kosmetyków marki Forever - Sonya Daily Skincare System. Cała marka bazuje na aloesie. Jak wiemy - ta roślina ma moc! Już na pierwszym miejscu w składzie widnieje aloes, tak! Nie woda, a czysty miąższ aloesowy!

Seria Sonya Daily Skincare System ma żelowe formuły - żel jest świetnym nośnikiem substancji aktywnych. Produkty idealne dla skóry mieszanej, tłustej jak i normalnej. W skład serii wchodzi:
- Refreshing Gel Cleanser - żel do mycia twarzy, zawiera aminokwasy z jabłek
- Illuminating Gel - żel/serum rozświetlające i rozjaśniające przebarwienia
- Refining Gel Mask - maska na noc, działa podczas snu, pomaga kontrolować wydzielanie sebum, poprawia koloryt i nawilża skórę
- Soothing Gel Moisturiser - krem-żel nawilżający na dzień i na noc, a w składzie ma ponad 10 roślin i wyciągów oraz kolagen


Następnym ulubionym kremem wielofunkcyjnym (twarz, dłonie, całe ciało) jest Forever, Krem aloesowo-propolisowy. Regeneruje naskórek i zapobiega nadmiernemu rogowaceniu skóry, usprawnia procesy gojenia, łagodzi podrażnioną skórę, głęboko odżywia i nawilża. A co najważniejsze - nie zostawia tłustego filmu! Idealny dla mojej mieszanej skóry :)


Kolejne odkrycie Forever - sztyfty (nie tylko) do ust. Jeden z SPF30 - idealny na lato i zimę. Drugi uniwersalny, na bazie oleju jojoba z woskiem pszczelim i alantoiną. Koją i nawilżają nawet najbardziej spierzchnięte usta.

Żeby uzyskać rabat -15% na produkty Forever zarejestruj się bezpłatnie pod podanym linkiem i ciesz się zakupami!
https://m.foreverliving.com/mobile/join.do?store=POL&language=pl&menuoff=y&distribID=480900040450#locations-join



Do ciała upodobałam sobie:
1. Mokosh, Brązujący balsam do ciała i twarzy, Pomarańcza z cynamonem - nie zostawia plam, daje efekt delikatnie muśniętej słońcem skóry. I ten zapach... Cudo!
2. Victoria's Secret, Dark Flora, Fragrance Lotion - kolejny cudownie pachnący balsam do ciała. Używam ze względu na zapach, nie będę ściemniać :) Fajnie nawilża, szybko się wchłania!


Zaprzyjaźniłam się również z marką ANWEN - topowej blogerki-włosomaniaczki :)
Wprowadziłam do swojej pielęgnacji szampon peelingującyDoskonale oczyszcza skórę głowy za sprawą peelingujących drobinek z pestek moreli. Zawiera enzym, który usuwa nadmiar zrogowaciałego naskórka. Dzięki temu skóra głowy lepiej wchłania składniki aktywne z innych kosmetyków. Mocznik nawilża skórę głowy, a pochodna lukrecji zapobiega nadmiernemu wydzielaniu sebum, działa łagodząco. Olejek z mięty pieprzowej nadaje świeży zapach, poprawia ukrwienie skóry głowy i stymuluje wzrost włosów. 

Dwa razy w tygodniu nakładam Maskę do włosów niskoporowatych, Kokos i GlinkaDzięki zawartości glinki i aminokwasów sprawia, że włosy zyskują objętość. Kwas hialuronowy i gliceryna zapewniają im dodatkowe nawilżenie, a panthenol je wzmacnia. Maska zawiera dobrane do włosów niskoporowatych oleje: kokosowy i babassu, które działają odżywczo i poprawiają elastyczność włosa.  


Forever Aloe First upodobałam sobie jako odżywkę bez spłukiwania do włosów. Ułatwia rozczesywanie, nabłyszcza włosy. W składzie znajdziemy dużą ilość czystego miąższu aloesowego, ekstrakt z 11 ziół, propolis, alantoinę, witaminę E. Wzmacnia cebulki włosów, przez co uporałam się z ich nadmiernym wypadaniem :)

Drugi produkt to Insight, Liquid Crystals - serum na końcówki. W składzie znajdziemy olej lniany, olej sezamowy i delikatne silikony dające efekt natychmiastowego wygładzenia i nabłyszczenia. Oleje zawarte w serum odżywiają włosy, odbudowując ceramidy włosów, a razem z silikonami zabezpieczają przed utratą wody z wnętrza włosa. 


To już wszystkie produkty, które wyjątkowo skradły moje serce w 2018 roku! A jacy byli Wasi ulubieńcy? Dawajcie znać w komentarzach!

Buziaki, Emilka

niedziela, 18 listopada 2018

Serum - co to jest, kiedy używać?

Witajcie!

Obserwując moich znajomych, klientki zauważyłam, że większość z nich pomija serum  w  swojej codziennej pielęgnacji. Niektórzy nie wiedzą czym jest serum, kiedy i po co je stosować. Dziś Wam to wszystko rozjaśnię :)

Serum to kosmetyk pielęgnacyjny o lekkiej konsystencji i silnym działaniu. Aby zobaczyć efekty, należy je stosować regularnie (rano i/lub wieczorem) przez minimum kilka tygodni. Serum dobieramy do problemu skórnego. Na przykład, jeśli mamy skórę suchą, wybieramy serum silnie nawilżające np. na bazie aloesu, kwasu hialuronowego czy kwasu laktobionowego.

Serum nakładamy pod krem!


Moim ulubionym serum jest ostatnio Ingenii Active Face Serum. Mam skórę mieszaną z tendencją to przetłuszczania się w strefie T, z drobnymi przebarwieniami. Wybrałam ten produkt ze względu na bogaty skład: ekstrakt ze śluzu ślimaka, peptydy przeciwzmarszczkowe, witaminy A, E, F, D, PP, ekstrakt z soi oraz alg. Ma więc właściwości regeneracyjne, antybakteryjne, ujędrniające. Redukuje moje przebarwienia, co było dla mnie ważne. Wyrównuje koloryt skóry, przyspiesza gojenie się skóry. Będzie świetne po silniejszych zabiegach kosmetologicznych czy medycyny estetycznej.


A Wy, używacie serum? Dajcie znać, jakie jest Wasze ulubione!

Buziaki, Emilka

niedziela, 11 listopada 2018

Pielęgnacja włosów niskoporowatych

Witam po dłuugiej przerwie!

Mam nadzieję, że ktoś tu jeszcze zagląda :) Dużo się u mnie działo w ostatnim czasie, bardzo dużo zmian. Obroniłam się, więc jestem już dyplomowanym kosmetologiem! Zaczęłam II stopień studiów - kosmetologia bioestetyczna. Ponad pół roku pracowałam w gabinecie, teraz mam własną działalność. Duże ryzyko, ale jaka satysfakcja! Ciągle jestem w Warszawie i nigdzie się (na razie) nie wybieram. To tak w skrócie.. dużym skrócie :) A teraz WRACAM i zapraszam do lektury, jak pielęgnuję moje niskoporowate włosy :)


Włosy myję codziennie. Na co dzień używam oczyszczających szamponów bez SLS i SLES, aby nie przesuszać skóry głowy. Po tym nakładam odżywkę - Anwen, Nawilżający Bez. Nie ukrywam, kupiłam ją ze względu na piękny zapach! Zawiera 5 substancji, które mają zdolność wiązania i utrzymywania wody wewnątrz włosa. Naturalny składnik pochodzenia roślinnego - Pentavitin - zapewnia włosom głębokie i długotrwałe (nawet do 72h) nawilżenie oraz Hyaloveil-P , który wbudowuje się w strukturę włosa intensywnie i długotrwale go nawilżając. Efekt nawilżenie wspomagają witaminy i minerały, sok z aloesu, gliceryna i mocznik.

Raz w tygodniu myje włosy Szamponem peelingującym również od Anwen. Doskonale oczyszcza skórę głowy za sprawą peelingujących drobinek z pestek moreli. Zawiera enzym, który usuwa nadmiar zrogowaciałego naskórka. Dzięki temu skóra głowy lepiej wchłania składniki aktywne z innych kosmetyków. Mocznik nawilża skórę głowy, a pochodna lukrecji zapobiega nadmiernemu wydzielaniu sebum, działa łagodząco. Olejek z mięty pieprzowej nadaje świeży zapach, poprawia ukrwienie skóry głowy i stymuluje wzrost włosów.


Dwa razy w tygodniu nakładam Maskę do włosów niskoporowatych, Kokos i Glinka od Anwen  Dzięki zawartości glinki i aminokwasów sprawia, że włosy zyskują objętość. Kwas hialuronowy i gliceryna zapewniają im dodatkowe nawilżenie, a panthenol je wzmacnia. Maska zawiera dobrane do włosów niskoporowatych oleje: kokosowy i babassu, które działają odżywczo i poprawiają elastyczność włosa.  


Normalizujący tonik-wcierka do skóry głowy, Vianek - pryskam skórę głowy po każdym myciu. Zawiera kompleks ekstraktów z pokrzywy, skrzypu, łopianu, szałwii i brzozy oraz cynk, miedź, krzem, witaminy wzmacniające i stymulujące wzrost włosów. Olejki rozmarynowy i eukaliptusowy odświeżają, pobudzają i odżywiają skórę głowy. 

Przed stylizacją włosów pryskam je u nasady sprayem od Alterego, Hasty Too Volume Spray. Nadaje objętość moim niskoporowatym włosom, świetnie się sprawdza! Następnie, jeśli stylizuję włosy przy użyciu ciepła (prostownica, lokówka itd.) nakładam L'oreal Nutrifier, Odżywczy krem termiczny. Poleciła mi go moja fryzjerka, gdyż mimo swojej mlecznej konsystencji nie obciąża włosów. Dodatkowo genialnie je wygładza, uwielbiam ten efekt :) Zawiera glicerol i olej kokosowy. Odżywia, chroni włókno włosa przed ciepłem (do 230 stopni). 


A Wy, jak dbacie o swoje włosy? Dobieracie pielęgnację do ich porowatości? Dajcie znać w komentarzach!

Buziaki, Emilka

niedziela, 27 sierpnia 2017

Letni codzienny makijaż - czego używam?

Witajcie kochani,

W dzisiejszym poście przedstawię Wam produkty, których używam do codziennego letniego makijażu. Jesteście ciekawi? Czytajcie dalej :)


Tak wygląda mój codzienny makijaż. Stawiam na ujednolicenie cery i jej zmatowienie, gdyż mam cerę mieszaną. Delikatnie podkreślone brwi i kości policzkowe to coś, na co również zwracam uwagę. A jakich produktów używam?


Moim wielkim ulubieńcem jest podkład mineralny Lily Lolo w odcieniu China Doll. Jest lekki, nie ciastkuje się w ciągu dnia. Wyrównuje koloryt mojej skóry, a to dla mnie priorytet. Jest dość drogi (ok. 80 zł), ale przy tym szalenie wydajny!

Do zmatowienia cery używam pudru ryżowego Paese (ok. 40 zł). Nie bieli skóry, zapewnia mat na mojej skórze na wiele godzin, nie przesusza. Polecam :)


Bronzer, którego używam latem to Essence, Beach cCuisers bronzing powder. Kupiłam go bodajże dwa lata temu i używam tylko latem, gdyż jest lekko rozświetlający i ma cieplejszy odcień. Ładnie ociepla twarz :)

Moim ulubionym różem na lato jest Bourjois 34 Rose d'Or. Piękny różowy odcień ze złotą poświatą. Daje na skórze fajny, zdrowy rumieniec :)


Hit w mojej kosmetyczce tego lata - Golden Rose Mineral Terracota powder 08 Radiant Highlighter <3 Najpiękniejszy rozświetlacz, jaki miałam do tej pory! Daje piękną złotą taflę na skórze, stapia się z nią.. Coś cudownego! Zdecydowane odkrycie kolorówkowe tego roku :)


Do podkreślenia brwi używam pomady z Inglota nr 12. Jest to chłodny odcień, który idealnie się u mnie sprawdza. Trzyma włoski w ryzach przez cały dzień, nie ściera się nawet podczas treningu :) Jedyny minus - dość szybko wysycha w słoiczku..

Ulubiona matowa płynna pomadka tego lata to Paese, Silky Matt nr 700. Idealny zgaszony róż na co dzień. Można jeść, pić a ona zostaje na naszych ustach :) 


Znacie któryś z wyżej wymienionych produktów? Dajcie znać w komentarzach! 

Buziaki, Emilka